);

Rowery

nagłówek strony Duchowoscaa.eu

Rowery to też sposób pokonywania zatłoczonych ulic. W dodatku ja, jako rowerzysta nie truję środowiska i nie potrzebuję wielkich parkingów.

Potrzebuję natomiast dobrych ścieżek rowerowych. Gdy jest ich brak maleje atrakcyjność poruszania się rowerem. Opole jest idealnym miastem pod kątem wielkości dla rowerzystów. A raczej by było, gdyby miało system ścieżek rowerowych pozwalający na swobodne przejeżdżanie ze wschodu na zachód i z południa na północ.

Niestety takiego systemu nie ma, czyli sytuacja jest podobna do komunikacji miejskiej. Tu kawałek ścieżki, tam kawałek ścieżki, czyli rowerem jadę kawałek po ścieżce, kawałek po chodniku, kawałek po jezdni. Jednym z efektów takiej szatkownicy jest to, że wielu rowerzystów po prostu nie wjeżdża na kawałek ścieżki rowerowej, nawet jak jest, by za chwilę z niej nie zjeżdżać.

Taki zjawisko można zaobserwować na przykład na ulicach: Armii Krajowej, Sosnkowskiego, czy na Moście Piastowskim. Jazda na rowerze w tej sytuacji jest po prostu męcząca. Czasem władze Opola łaskawie wybudują jakiś nowy kawałek ścieżki, ale to nadal sytuacji nie zmienia.

W dodatku, tam, gdzie ścieżka mogłaby być małym kosztem – władze trwają w uporze i jej nie robią. Mam na myśli ulicę Wrocławską od Niemodlińskiej do Partyzanckiej.

Czasami ktoś wpadnie na niezłe rozwiązanie, bo sprzyjające rowerzystom, ale gorzej z wykonaniem. Na przykład umożliwiono jazdę „pod prąd” ulicą Krakowską od 1 Maja do Damrota. Tyle, że kierowcy nie zwracają uwagi na znaki i są bardzo zdziwieni, gdy widzą rower jadący w przeciwnym kierunku. Sytuację by poprawiło namalowanie na jezdni rysunku roweru. No, ale trzeba by pomyśleć. Jeszcze lepszy byłby czerwony pas na jezdni.

Rowery. Opole - ulica Krakowska
Ulica Krakowska

Podobnie jest z zaznaczaniem przejazdu dla rowerów w ramach przejścia dla pieszych. Na Placu Wolności są dwa takie przejścia. I co zostaną pomalowane na czerwono, to farba szybko z nich znika. Taka jakość farby. Czy nie lepiej kupić droższą, ale lepszej jakości farbę?

Na razie Ratusz – w ramach pomocy rowerzystom – zlikwidował etat dla oficera rowerowego, czyli „po oficerze”! Władze uznały, że taki przedstawiciel rowerzystów przy nich jest im niepotrzebny.

Patrząc na obecną infrastrukturę rowerową i na plany budowy ścieżek rowerowych – szybko raczej nie przejedziemy przez Opole bez zsiadania z roweru. Tak więc rowery nadal będą się plątały pomiędzy samochodami i pieszymi.

Przeczytaj też o dworcu autobusowym i ciekawe teksty na innych stronach.