);

Pogrzeb pedała

Pogrzeb pedała – hipokryzja kościoła katolickiego w Polsce sięga coraz wyższych szczytów. Z jednej strony zwalczają na wszelkie możliwe sposoby „Gender” i LGBT, bo uważają że to szkodliwe zachowania. Z drugiej strony sami mają wśród siebie mnóstwo homoseksualistów, a nawet pedofilów.

Parę lat temu wybuchła afera z arcybiskupem Peltzem w roli głównej. Okazało się, że ten metropolita poznański był zwykłym pedałem, który wykorzystywał swoje stanowisko, aby zaspokoić swoje popędy seksualne. Zmuszał do uległości kleryków, którzy byli od niego służbowo zależni.

W wyniku afery przestał być ważną personą w Poznaniu i dostał papieskie zakazy sprawowania ważnych funkcji kościelnych. Z prawnego punktu widzenia nic mu nie zrobiono. Gdyby na jego miejscu był zwykły obywatel, to siedziałby w więzieniu. W Polsce, hierarchowie kościelni uważają się za nietykalnych nadludzi, czyli tych którym nic nie może się stać. Uważają, że prawo jest dla maluczkich, a ich nie dotyczy.

Tak więc z jednej strony zwalczają LGBT, czyli ludzi mających takie same upodobania seksualne, jak oni sami, twierdząc że są oni zagrożeniem. Z drugiej strony dużo takich samych ludzi mają w swoich szeregach. Uważają, że oni mogą robić wszystko, czyli mogą być pedałami i pedofilami, którzy krzywdzą innych. Natomiast zwykli ludzie nie mają do tego prawa.

Społeczeństwo polskie jest na tyle ciemnym narodem z wypranymi mózgami, że pozwalają na takie zachowania. Gdy tylko ksiądz, czy hierarcha kościelny jest w coś zamieszany słyszymy: „każdy jest tylko człowiekiem i może popełnić błędy”, czyli oni są nietykalni. Ci sami ludzie w stosunku np. do ludzi LGBT już nie mają takich powiedzeń i tolerancji, bo uważają, że trzeba ich zniszczyć.

Można inaczej…

Gdy w Irlandii – kraju bardzo katolickim – okazało się, że księża są pedofilami, natychmiast potęga kościoła się skończyła. Kościół powinien być traktowany jak każda inna instytucja nie państwowa i mieć takie same prawa, jak inni.

Za parę dni będzie pogrzeb pedała Peltza. Będzie chowany z honorami kościelnymi, czyli nieważna jest krzywda ludzi. Kościół potwierdza tylko swą hipokryzję i butę. Aby uchronić zmarłego przez „miłością” wiernych uroczystości będą zamknięte. Nie zdziwię się, jak pojawi się tam premier z prezydentem. To znane klęczniki i dewoty.

Pogrzeb pedała – przeczytaj inne artykuły na tej i innych stronach.