);

List do Prezydenta Wiśniewskiego

nagłówek strony Duchowoscaa.eu

Na świecie zapanował nam koronawirus. Wirus z chińskim rodowodem atakuje drogi oddechowe, a detalicznie płuca. Jednak patrząc na poczynania niektórych decydentów wydaje się, że atakuje także mózg.

List ten jest próbą zwrócenia uwagi na błędne decyzje, bo przynoszą one szkody Miastu. Poza błędnymi decyzjami brakuje też długofalowej polityki miejskiej, bo obecne działania noszą znamiona nie do końca przemyślanych.

Naukowcy na całym świecie ostrzegają przed nadchodzącą suszą. Apelują, aby magazynować wodę w różny sposób. Niektóre działania są bardziej skomplikowane, bo wymagają nakładów finansowych i planów długofalowych.

List do...łąki

W mieście powstało ostatnio niedawno sporo betonowych pustyń. Mam na myśli Plac Kopernika, Plac Sebastiana, Plac Jana Pawła II, Plac Maślany, Mały Rynek, ulica Krakowska. Zmiany na ich powierzchniach wymagają planów i pieniędzy na ich realizację. Niestety nie pomyślano o tym przy ich remontach, więc trzeba to zrobić teraz.

Można część ich nawierzchni zamienić w łąki kwiatowe. Te sprawdzają się znakomicie, bo magazynują wodę, a więc zwiększają wilgotność. Obecna nawierzchnia tylko potęguje efekt cieplarniany.

Jednak równocześnie są działania, które nie są zbyt skomplikowane, bo wymagają tylko pomyślenia, a przy okazji mogę przynieść oszczędności finansowe. W związku z tym mam pytania do Pana Prezydenta.

  1. Dlaczego są koszone piękne łąki w parku na Wyspie Bolko?
  2. Z jakiego powodu koszone są trawniki w Parku Nadodrzańskim i wzdłuż alejek nad Odrą?
  3. Dlaczego dopuszczono do wybetonowania wspomnianych placów?
  4. Dlaczego tak łatwo wycina się stare drzewa dające zacienienie i magazynujące wodę? Na efekt nasadzeń będzie trzeba czekać wiele lat.
  5. Dlaczego dopuszcza się do zarastania stawu w parku na Wyspie Bolko?
  6. Dlaczego wydaje się pieniądze na niepotrzebne koszenie?

Na załączonych zdjęciach widać tą samą łąkę. Przed i po koszeniu. W tym drugim przypadku widać gołą glebę, która szybko wyschnie. Takie łąki powinno się kosić tylko raz w roku, bo zatrzymują wodę. A koszenie nie przeprowadzać w czasie gdy jest susza. Co za mądry inaczej skosił tą łąkę???!!!

Rośliny
List do...łąki
List do, czyli brak myślenia

Nie wiem jaki urzędas wpadł na pomysł koszenia łąk na Wyspie Bolko. Powinien zapłacić za to z własnej kieszeni. Podobno miasto szuka oszczędności, bo nadchodzi kryzys, a wydaje pieniądze na niepotrzebne koszenia.

Gdy mieszkańcy nie zaczną oszczędzać wody i nie nauczą się jej magazynować, to miasto nam uschnie. To nie jest moja fantazja. Suszę widać gołym okiem. A nadal nie łapie się deszczówki, aby podlewać nią działki, łąki, trawniki. Nadal wycina się dorodne drzewa i kładzie się kostkę zamiast zakładać łąki kwiatowe.

W Polsce są już miasta, które działają w sprawie coraz większej suszy. Warto by było pomyśleć o tym w Opolu. Niestety Opole ma pecha do ludzi, którzy zajmują się zielenią oraz…komunikacją miejską. List do Prezydenta Opola to moja próba zwrócenia uwagi na coraz bardziej palący problem.