);

Jaśnie panowie z kościoła

Zwrotu „Jaśnie Panowie” używało się w czasach feudalnej Polski. W ten sposób zwracano się do „lepiej urodzonych”, czyli do przedstawicieli ziemiaństwa i rodów książęco – królewskich.

Wydawałoby się, że ten zwrot odszedł do lamusa, bo obecnie nie ma do kogo tak się zwracać. Nic bardziej mylnego! W Polsce objawili się kolejni kandydaci do takiego tytułowania, czyli wróciło stare.

Kościół w Opolu

Chodzi o tych, którzy tytułują się jako słudzy. Słudzy Boży, czyli cały kler. Przy obecnie rządzącej partii, składającej się z przestępców, kombinatorów, dewotów i po prostu debili – kościół nagle stał się kolejną partią rządzącą w Polsce.

Kler zaczął wymagać od swoich owieczek oraz od pozostałych Polaków bezwzględnego posłuszeństwa. Wszyscy mamy postępować i myśleć tak, jak tego życzy sobie kasta kościelna. Każde inne myślenie naraża na potępienie ze strony hierarchów, bo im nie można się przeciwstawiać!

Jaśnie panowie z kościoła

Kler każe się traktować, jako uprzywilejowanych nadludzi, których nie dotyczą prawa ziemskie – są nietykalni! Każdy klecha, czy hierarcha stoi ponad zwykłym człowiekiem, bo….jest sługą bożym. Proboszczowie narzucają opłaty za swe posługi, za miejsce na cmentarzu parafialnym. Gdy ktokolwiek chce cokolwiek załatwić, musi starać się o dopuszczenie przed oblicze jaśnie proboszcza. Dostać się przed oblicze biskupa graniczy z cudem. Zresztą do biskupa nie ma co chodzić, bo on wie najlepiej i decyzji nie zmieni.

Jeżeli biskup uznaje, że ksiądz pedofil może uczyć religii w szkole – tak ma być i koniec. Gdy biskup uzna, że nie wolno używać środków antykoncepcyjnych, to znaczy, że nie wolno i nie ma dyskusji. Jeżeli biskup uzna, że LGBT jest złe, to znaczy że jest złe. I nie ważne, że w kościele roi się od homoseksualistów!

Wigilia dla ubogich na Rynku w Krakowie

W ostatnią niedzielę pan Kościuszko zorganizował na Rynku w Krakowie coroczną wigilię dla ubogich. Przez 22 lata kuria krakowska doczepiała się do wydarzenia i biskup raczył się zjawiać na Rynku. W tym roku Jędraszewski – kościelny kacyk na krakowskich włościach – nie raczył ruszyć swoich czterech liter i nie było go wśród ubogich. Wytłumaczeniem było stwierdzenie:” bo nie dostaliśmy oficjalnego pisma z zaproszeniem”. Według organizatora wigilii – pana Kościuszko- nigdy nie wysyłano oficjalnego pisma z zaproszeniem. W tym roku jaśnie biskup nie raczył przyjść do tych, którym rzekomo służy.

Dla mnie nie było to zaskoczeniem, bo uważam kler za chamskich bufonów nastawionych na zdobywanie bogactw i władzy. Kler kieruje się tylko żądzami, a nie miłością „bliźniego swego”.

Kasta w Polsce jest! Tyle, że kastą nie są sędziowie, a kler! To jaśnie panowie z kościoła katolickiego w Polsce.

Przeczytaj też inne teksty na tej stronie, oraz innych stronach.